Codziennik Zadumanej #32
Niedziela upłynęła mi pod znakiem bardzo ekscytującej dyscypliny sportowej pod tytułem „zrób dzisiaj wszystko, na co od jutra nie będziesz miała czasu”. Znam przecież siebie i doskonale wiem, jak wyglądają moje pierwsze tygodnie szkoły. Wchodzę rano z niewinnym przekonaniem, że tym razem zachowam równowagę między pracą a resztą życia, po czym szkoła mówi „potrzymaj mi kawę” i zanim się obejrzę, żyję planem lekcji, Librusem, przygotowaniami, terapią, pomysłami dla dzieci i rzeczami, które absolutnie koniecznie muszę zrobić jeszcze tylko dzisiaj. Dlatego postanowiłam wykorzystać ostatnią spokojną niedzielę i przygotować posty oraz wpisy na sociale na cały tydzień, żeby przyszła ja któregoś wieczoru mogła spojrzeć na dzisiejszą mnie z wdzięcznością, zamiast siedzieć o dwudziestej drugiej przed laptopem i zastanawiać się, co właściwie chciałam powiedzieć światu.
I tak sobie planowałam, pisałam, poprawiałam, przesuwałam, zaglądałam do kalendarza, po czym przypominałam sobie o czymś jeszcze i oczywiście otwierałam kolejną rzecz, bo najwyraźniej mój mózg również postanowił zrobić zapasy na zimę. W pewnym momencie zorientowałam się, że niedziela, która miała być spokojna, zaczyna podejrzanie przypominać dzień pracy, tylko bez konieczności wychodzenia z domu. Na szczęście tym razem w porę zarządziłam ewakuację, bo naprawdę nie zamierzam rozpoczynać roku szkolnego już zmęczona samym przygotowywaniem się do jego rozpoczęcia.
Wieczorem planuję więc zmianę repertuaru. Zamiast ekranu laptopa będzie domowe spa, a potem partyjka Snake Escape, czyli mojego ostatniego odkrycia telefonicznego, które miało być niewinną rozrywką, a okazuje się całkiem niezłym przygotowaniem do roku szkolnego. Trzeba w określonym czasie wyprowadzić wszystkie węże, każdy może ruszyć tylko do przodu, nie wolno dopuścić do żadnego zderzenia, a na pomyłki ma się zaledwie trzy szanse. Brzmi znajomo? 😁 Trochę jak zarządzanie klasą, tylko w Snake Escape przynajmniej wszyscy poruszają się zgodnie z zasadami i żaden wąż nie oznajmia nagle, że on nic nie zrobił, bo to tamten zaczął. Zobaczymy, czy po całym dniu planowania mój mózg będzie jeszcze zdolny przewidzieć, który powinien ruszyć pierwszy, czy po trzech minutach wszystkie trzy szanse pójdą w diabły, a ja uznam, że jednak książka jest bezpieczniejszą formą niedzielnej rozrywki. Potem już tylko książka na dobranoc i żadnego „jeszcze szybko sprawdzę”, bo znam również tę pułapkę. „Szybko” w internecie jest jednostką czasu obejmującą wszystko od pięciu minut do półtorej godziny.
Niby więc dzisiaj nic szczególnego się nie wydarzyło, ale coraz bardziej lubię właśnie takie dni. Bez wyjazdów, wielkich wydarzeń i historii, które aż proszą się o zapisanie. Zwyczajna niedziela, trochę pracy, trochę przewidywania własnego chaosu, a na koniec kilka małych przyjemności. Może zresztą wcale nie trzeba codziennie mieć czego opowiadać, żeby dzień był dobry. Życie nie składa się przecież wyłącznie z chwil, które nadają się na pierwszą stronę pamiętnika; ogromna jego część dzieje się pomiędzy nimi i chyba właśnie tam najłatwiej poczuć, że jest nam po prostu dobrze.
We wtorek zaczynamy już naprawdę. Jutro zostaje mi jeszcze jeden dzień tego dziwnego zawieszenia między wakacyjnym „mam czas” a szkolnym „dlaczego jest już wieczór i skąd się wzięło tyle rzeczy do zrobienia?”. Tornister wprawdzie mnie ominie, ale cała reszta szkolnego świata już stoi w blokach startowych i podejrzewam, że we wtorek wystartuje bez najmniejszej rozgrzewki. Mam tylko jedno ambitne postanowienie na ten rok: nie pozwolić, żeby praca, którą naprawdę lubię, zjadła wszystko inne, co również lubię. Zamierzam pamiętać o książkach, moim kąciku, spokojnych wieczorach, pisaniu i zwyczajnym nicnierobieniu, chociaż znając siebie, już za chwilę mogę próbować wcisnąć „jeszcze tylko jedną rzecz” pomiędzy kolację a mycie zębów. 😁
Na wszelki wypadek dzisiejsza ja przygotowała więc posty na cały tydzień. Najwyraźniej zna wrześniową mnie znacznie lepiej, niż chciałabym przyznać. 😁

Komentarze
Prześlij komentarz
Pozostaw po sobie ślad :) Będę wdzięczna :)