Jesienny cukier do kawy i herbaty, także bez cukru

Jesienne napoje mają tę przewagę nad letnimi, że można przy nich trochę bardziej poszaleć z zapachem. Cynamon, wanilia, kardamon i pomarańcza potrafią zrobić z najzwyklejszej kawy albo herbaty coś, co od razu pachnie wieczorem pod kocem. Tylko sama nazwa „jesienny cukier” jest u mnie trochę umowna, bo cukru na co dzień nie używam. Na szczęście cały pomysł działa równie dobrze z innymi słodzidłami.

Bazą może być zwykły biały lub trzcinowy cukier, ale bez problemu można zastąpić go erytrytolem, ksylitolem albo mieszanką erytrytolu ze stewią. Erytrytol ma delikatnie chłodzący posmak, więc najlepiej łączyć go z mocniejszymi przyprawami. Ksylitol smakuje bardziej podobnie do cukru, ale trzeba pamiętać, że jest toksyczny dla psów, dlatego w domu ze zwierzętami wymaga naprawdę ostrożnego przechowywania. Stewia jest znacznie słodsza od cukru, więc jeśli korzystam z niej samodzielnie, nie robię klasycznej mieszanki w proporcji jeden do jednego, tylko traktuję ją bardziej jako dodatek smakowy.

Na mały słoiczek biorę około szklanki wybranego słodzidła, dodaję łyżeczkę cynamonu, odrobinę wanilii, szczyptę kardamonu i niewielką ilość bardzo drobno startej, dobrze wysuszonej skórki pomarańczowej. Skórka musi być naprawdę sucha, bo wilgoć skraca trwałość mieszanki. Wszystko dokładnie mieszam i wsypuję do suchego, czystego słoiczka.

Najbardziej lubię wersję z cynamonem, wanilią i pomarańczą, bo jest ciepła, lekko korzenna i nie dominuje całego napoju. Kardamonu daję naprawdę niewiele, ponieważ ma wyraźny smak i bardzo łatwo potrafi przejąć dowodzenie. Jeśli robię mieszankę na erytrytolu, warto go wcześniej delikatnie rozdrobnić, wtedy łatwiej łączy się z przyprawami i szybciej rozpuszcza w gorącym napoju.

Potem wystarczy wsypać niewielką ilość do kawy, herbaty albo ciepłego mleka. Dobrze sprawdza się też w owsiance, jogurcie, twarożku czy deserach. I właśnie wtedy okazuje się, że ten mały słoiczek przydaje się częściej, niż człowiek planował. U mnie pewnie najczęściej wyląduje obok kawy, bo jesienią kawa z cynamonem ma wyjątkowo dobrą pozycję negocjacyjną.

Taki słoiczek świetnie nadaje się też na drobny prezent. Wystarczy prosty sznurek, mała papierowa zawieszka i informacja, co znajduje się w środku. Jeśli używamy erytrytolu albo ksylitolu, dobrze to wyraźnie zaznaczyć. To szczególnie ważne wtedy, kiedy obdarowana osoba ma określony sposób żywienia albo w jej domu są zwierzęta.

Lubię takie prezenty najbardziej, bo naprawdę się przydają. Nie trzeba szukać dla nich miejsca na półce ani zastanawiać się, co autor miał na myśli. Otwiera się słoiczek, robi kawę i gotowe. A ponieważ przygotowanie zajmuje chwilę, można zrobić dwa. Jeden na prezent, drugi oczywiście do bardzo odpowiedzialnego testowania jakości.

Komentarze