Pole bitwy :)

Witajcie :) Ale mamy dziś piękny dzionek. Gdyby nie ten "sajgon" naokoło domu byłoby cudnie :) Dobrze, że zwierzakom on nie przeszkadza.

Hektor ma przynajmniej gdzie ostrzyć pazurki :)

Koty dla pani :)

Witajcie :) Dawno nic nie publikowałam na blogu, bo roboty przydomowe trwają i nawet nie miałam kiedy :) Dzieję się oj dzieje i obiecuję, że teraz częściej będę się zjawiać. Dla tych, którzy do mnie zaglądają przygotowałam już kilka nowości :) A dziś chcę Wam pokazać prace moich uczniów. Są to prace z serii "Dla pani" :) No i cóż może się na nich znaleźć jak nie zwierzaki :) Zakochałam się w nich od pierwszego spojrzenia :) Mam nadzieję, że Wam się też spodobają :) Pozdrawiam wszystkich zaglądających, życzę Wam bardzo dużo słonka :) Do następnego posta :)


Ten kot to zapewne mój Hektor :)
A to jak nic krzyżówka Kiry z Hektorem czyli jak to określił Młody - Hekir :)

Petycja :)

Witajcie :) Mam ogromną prośbę - przenieśmy Święta Wielkanocne na następny miesiąc :) W domu i obejściu robota się pali, a przez nią moje przygotowania świąteczne legły w gruzach :) Może uda mi się w ostatni dzień umieszać żurek i szarpnąć się na babkę oraz mazurek :) A teraz zobaczcie co mi przeszkadza w przygotowaniach i sprawia, że zaniedbałam zaglądanie do Was :)

Tak wyglądał nasz taras :) Wąziutki  nie?
A teraz go poszerzamy :)
Widok z salonu na kupę ziemi :)
Będzie tak :)
No i oczywiście główny dowodzący :)
To jednak nie koniec, na dokładkę nasza sypialnia, przygotowana do malowania i od kilku dni nie ruszona :) Spanie w salonie wychodzi mi już bokiem :)



Życzę Wam spokojnego przygotowania do Wielkanocy :) 

Ciągle pada :)

Witajcie w ten kolejny pochmurny dzień :) Mnie już zaczyna dopadać jakiś straszny tumiwisizm :) Stawianie ogrodzenia stanęło w martwym punkcie, za to Tomili siedzi w garażu u Dziadka i spawa przęsła. Mania leży w łóżku chora, a Młodego i zwierzaki rozpiera energia spowodowana niemożliwością wyhasania na świeżym powietrzu. Przechodzą samych siebie :) Jutro ma być lepiej - oby :) Pozdrawiam z mojej zalanej deszczem wsi :) Słonka wszystkim życzę :)

Początek przydomowych prac :)

Witajcie :) Dziś była tak piękna pogoda, że aż się chciało fruwać :) Dzień odpowiedni na rozpoczęcie przydomowych prac. Rodzinna ekipa wzięła się więc ostro do pracy. Na tapecie ogrodzenie domu. Zadanie nie lada, które leżało nam na żołądku już od dłuższego czasu. Ekipa jeszcze pracuje zażarcie i zaciekle. Myślę, że wbetonowanie słupków dziś opanuje. Pstryknęłam kilka zdjęć na początku pracy, jutro dalsze wiadomości z placu boju :) 

Tu będzie furtka :)

Storczyk :)

Witajcie po długiej przerwie :) Obowiązki codzienne, dodatkowa praca, rozpoczęcie prac naokoło domu, to wszystko całkowicie mnie pochłonęło i wyssało ze mnie wszelkie soki. Mam jednak nadzieję, że teraz będę już dostępna. 

Dobre wykorzystanie zachmurzonego dnia :)

Co by tu zrobić z tak pochmurnie rozpoczętym dniem ? Najlepiej nie ruszać się z łóżka :)

Przedpokój :)

Witajcie u mnie na wsi :) Dziś chcę Wam pokazać nasz przedpokój, który jest już prawie urządzony :) Ścianę po lewej stronie pomiędzy pokojem dzieci a tymczasową garderobą okleiliśmy tapetą imitującą mozaikę w kolorze ecrue, z czarnymi, szarymi i srebrnymi prostokątami.  

Najkochańszy pies świata :)

Witajcie :) Dziś od rana prześladuje mnie myśl, że ja tu tak cały czas Hektor, Hektor.... a biedna Kira trochę po macoszemu została potraktowana. Więc dziś mimo, że Światowy Dzień Psa obchodzimy dopiero 1 lipca chce przedstawić naszą ukochaną psicę :) To nasz cały metr psiej, merdającej miłości :) Nic nie może odbyć się w domu bez jej udziału :) 

Spóźnione, ale szczere :)

Najpiękniejszy kot świata - wybaczcie ale my tak mamy :) - wczoraj wraz z całą resztą najpiękniejszych kotów świata obchodził Międzynarodowy Dzień Kota :) Przepraszam, że spóźnione, ale wszystkim Waszym Sierściuchowym Mruczącym Pupilom życzymy dużo słonka, mnóstwa smakołyków, zero kocich smuteczków, przyjaciół do przytulania, ciekawych zabawek do targania i mordowania :) wszystkiego co najlepsze :)

Cud wianek od Pawanny :)

Witajcie w Walentynki :) Ale dziś mam szczęśliwy dzień :) Na szczęście bez pluszowych serduszek :) Tego szczęścia dopełniła Pawanna, której bloga od jakiegoś czasu namiętnie podglądam i na który Was zapraszam - tutaj:) Zgadałyśmy się ostatnio - ona, bo chciałaby swojego Anioła Stróża, ja bo chciałabym zrobiony przez nią wianek  - a robi cudne :) To zgadanie zaowocowało szczęśliwą wymianką :) Oto dziś przywędrował do mnie wianek przecudnej urody. Myślę sobie tak dziś "natchnięta" owym wydarzeniem, że takie wymianki to świetna sprawa :) Korzystajcie jak tylko nadarza się okazja :) Ja jestem bardzo zadowolona :) A oto wianek w całości i po kawałku :) 








Oprócz przecudnego wianka dostałam jeszcze śliczną broszkę i serduszkową świeczuszkę :)

Jeszcze kilka słów do Pawanny - Kochana dziękuję Ci serdecznie, wianek jest przecudny, wisi w kuchni, bo chciałam mieć go najbliżej siebie, by móc zawsze zerknąć, a że kuchnia połączona jest z salonem, z kanapy też go widzę :) Dziękuję za pomysł z wymianką :) Zdrówka życzę, dużo radości i szybkiej wiosny :)

Podświetlony kot :)

Witajcie :) Dziś Hektor większość dnia spędził na dworze hasając po trawie w promieniach słońca :) Tak się chyba tym światłem i ciepłem rozkoszował, że po powrocie postanowił dalej wygrzewać swoje kocie ciałko :) Terrarium jest do tego najlepszym miejscem, lampy dają mnóstwo ciepła i światła :) Te koty to cwane bestyjki, wiedzą jak się urządzić :) Miłego niedzielnego wieczorku Wam życzy :) Nam się laba skończyła czekamy na dzieciaki, lada moment będą po feryjnych wojażach :) Koniec balu panno Lalu :) A jeszcze z innej beczki - na Anielskie Rozdanie zapraszam wszystkich zajrzyjcie tutaj :)

Grudnik czy lutnik :)

Ale wstyd, a ja o nim całkowicie zapomniałam. Stoi sobie na uboczu, w półcieniu nawet go bardzo rzadko podlewam. Mizerny taki, to cud, że rośnie. A tu taka niespodzianka :) Z małym poślizgiem zaczął kwitnąć :) Bardzo mnie to cieszy, bo lubię kwitnące roślinki :) Na razie jest są tylko trzy pączki, ale mam nadzieję, że będzie więcej :)





Żydek

Dwa lata temu w czasie pobytu w sanatorium w Krynicy Zdrój zakupiłam sobie od ulicznej Artystki obraz Żyda trzymającego sakiewkę.  Nasłuchałam się od znajomych, że obraz ten przyciąga pieniądze, a także chroni przed wydatkami. Żydzi kojarzą się z ludźmi mądrze inwestującymi i rozsądnie zarządzającymi wydatkami. 

Stefan

 Witajcie :) Dziś kilka słów o Stefanie :) Mamy do od 15 listopada i jak mu się przyglądam to muszę przyznać, że urósł :) Stefan ma duuuuuże terrarium, ale jeszcze niestety nie urządzone. Jak na razie udało nam się przywlec mu cztery wielkie kamienie. Mamy w planie zagospodarowanie przestrzeni, ale jakoś czasu nam brakuje :) Stefana jak to nocnego zwierza nie uraczysz w ciągu dnia, ale już kilka razy udało się nam zobaczyć jak poluje i konsumuje ofiarę. Bardzo jestem ciekawa czy Stefanowi jest u nas dobrze. Mam takową nadzieję :) A teraz sesja zdjęciowa :) Zachęcam do podziwiania - okaz z niego nie byle jaki.

Poszukiwanie zaginionego kota

Dzisiaj szukaliśmy zaginionego kota. Już nam się w głowach ubzdurało, że pewnie na dworze jest. Dopiero Mały znalazł Hektora w biurku Mani. Więc Ruda biegiem po aparat, żeby uwiecznić tę wyjątkową chwilę - Heki bardzo rzadko chowa się do szaf :) Kotkowi dobrze było :) Jak chciałam go wyciągnąć potraktował mnie pazurkiem :) Musiałam użyć zawieszki jako zabawki i dzięki temu Hektor samoczynnie wypadł z szafki :)

Niedzielne menu :)

Witajcie :) Ze zdrowiem u mnie już o wiele lepiej, choć jeszcze gardło i zatoki dają mi się we znaki - szczególnie nocą :) dziękuję Wam za życzenia zdrówka :) Chcę Wam dziś pokazać zdjęcia Hekiego, który szuka menu na niedzielę. Dziś od rana Hektor leży na książce kucharskiej, być może szuka przepisu na myszy w warzywach lub szczury w sosie własnym :) My jednak pozostaniemy przy typowo polskiej kuchni: ziemniaczki, kapustka i schabowy :) Miłej, spokojnej i radosnej niedzieli wszystkim życzymy :)

Hiacynty

Kocham kwiaty :) Naoglądałam się u niektórych jak powoli wiosnę przywołują - przyznam, że w głębi serca zazdrościłam :), a tu niespodzianka - szwagierka mnie odwiedziłam i przyniosła mi takie piękne hiacynty na pocieszenie. Od tygodnia mam przymusowy areszt domowy spowodowany wstrętnym choróbskiem. Tak oto od dziś życie umila mi widok pięknych hiacyntów - zapachu niestety nie czuję :) Nawet nie wiecie, jak już chciałabym być zdrowa :) Trzymajcie się zdrowo :)

Mroźna niedziela :)

Witajcie :) Dziś u nas na wsi straszny mróz :) Może na termometrze szału nie ma ale odczuwalna temperatura daje z kość. Wiatr zimny przenika do szpiku kości :) Nikomu nie chce się z domu nosa wystawić :) Nikomu nie chce się nic robić :) Dobrze, że szwagierka na obiad nas zaprosiła :) Mogę zatem leniuchować do woli :) Tylko Hektor robi wypady na śnieżek a po powrocie wyleguje się na podgrzewanej podłodze :) Dziś jak nigdy pozował do zdjęć jak model :) Poparzcie sami :) Miłej niedzieli życzymy wszystkim odpoczywającym :) Trzymajcie się ciepło :)