Czasem słońce, czasem deszcz :)

Wszędzie zaczynają mówić, że już jesień idzie :) Nawet u Was na blogach pachnie jesienią. U nas tak co drugi dzień raz słońce, raz pada, ten drugi dzień właśnie przypada dziś. Co w taką deszczową aurę robią koty ? ooooooooo proszę popatrzeć :) 

Kawałek ogródka :)

Chciałabym Wam dziś pokazać kawałek naszego "przeddomowego" ogródka :) Trochę żeśmy "pojechali" z ilością roślinek, ale nie chciało nam się czekać aż urosną :) Później będzie nas czekało przesadzanie, ale na szczęście jest gdzie :) W tym roku nie damy rady zrobić pozostałej części, ale przód jest już gotowy na przywitanie gości :) Miłego oglądania Wam życzę :) Mam nadzieję, że się Wam spodoba mój kawałek "nieba" na ziemi.

Iskrzący Manicure

Do iskrzącego manicure użyłam dwóch lakierów Avon Color Trend Blue Morph oraz Avon Color Trend Silver Plated

Słonecznikowe inspiracje weselne

Witajcie po bardzo długiej przerwie :) Wszystko się udało, przeżyliśmy najazd mnóstwa gości, nacieszyliśmy się sobą i wróciliśmy do codzienności :) Zapraszam Was do obejrzenia moich słonecznikowych, weselnych inspiracji :) Miłego oglądania :)

Chwile grozy...

Witajcie po moim tak długim blogowym milczeniu. Wszystko związane jest z ogromem przygotowań do uroczystego dnia - liczę, że mi wybaczycie. Zaniedbałam Was i Wasze blogi, ale musicie mi dać jeszcze tydzień. Po tym czasie będzie wielki powrót :) Chwile grozy nie są oczywiście związane ze ślubem, tylko z ziszczeniem moich najgorszych koszmarów. W środę Kira została potrącona przez samochód :( Skończyło się na szczęście bardzo dobrze - pomijając mnóstwo nerwów, wyłączoną z biegania przednią łapę, opuchliznę i unieruchomienie psa na dwa dni. Dziś jest już dobrze :) Oczywiście naokoło domu zostały zamontowane na ogrodzeniu siatki zabezpieczające. Oby nigdy więcej takich przeżyć. A oto delikwentka cała i zdrowa. Trzymajcie kciuki za nas, odezwę się jak tylko znajdę chwilę czasu :)

Ziołowy ogródek :)

Och ta pogoda pokrzyżowała nam plany. Udało nam się dokończyć ogrodzenie, położyć bruk i już wygląda zupełnie inaczej. Moją jednak największą radością jest ziołowy ogródek. Uwielbiam zioła i kiedyś uprawiałam je w doniczkach. Teraz mogę sobie pozwolić na malutki ogródeczek. Zaplanowałam żeby był blisko przy schodach tarasu, żebym w czasie pichcenia niepotrzebnie nie latała :) Tak ogródek wyglądał dwa miesiące temu.

Sztuka kamuflażu :)

Jak podaje ciocia Wiki - "Kamuflaż to czynność wykonywana przez zwierzęta w celu ukrycia się przed drapieżnikami lub potencjalnymi ofiarami" (źródło). Hektor i Kira uprawiają sztukę kamuflażu bez zarzutu. Główną przyczyną jest osiągnięcie możliwie najlepszych warunków do przetrwania deszczowej pogody i zażycia jak największej dawki spokojnego snu. Popatrzcie sami :)

Pole bitwy :)

Witajcie :) Ale mamy dziś piękny dzionek. Gdyby nie ten "sajgon" naokoło domu byłoby cudnie :) Dobrze, że zwierzakom on nie przeszkadza.

Hektor ma przynajmniej gdzie ostrzyć pazurki :)

Koty dla pani :)

Witajcie :) Dawno nic nie publikowałam na blogu, bo roboty przydomowe trwają i nawet nie miałam kiedy :) Dzieję się oj dzieje i obiecuję, że teraz częściej będę się zjawiać. Dla tych, którzy do mnie zaglądają przygotowałam już kilka nowości :) A dziś chcę Wam pokazać prace moich uczniów. Są to prace z serii "Dla pani" :) No i cóż może się na nich znaleźć jak nie zwierzaki :) Zakochałam się w nich od pierwszego spojrzenia :) Mam nadzieję, że Wam się też spodobają :) Pozdrawiam wszystkich zaglądających, życzę Wam bardzo dużo słonka :) Do następnego posta :)


Ten kot to zapewne mój Hektor :)
A to jak nic krzyżówka Kiry z Hektorem czyli jak to określił Młody - Hekir :)

Petycja :)

Witajcie :) Mam ogromną prośbę - przenieśmy Święta Wielkanocne na następny miesiąc :) W domu i obejściu robota się pali, a przez nią moje przygotowania świąteczne legły w gruzach :) Może uda mi się w ostatni dzień umieszać żurek i szarpnąć się na babkę oraz mazurek :) A teraz zobaczcie co mi przeszkadza w przygotowaniach i sprawia, że zaniedbałam zaglądanie do Was :)

Tak wyglądał nasz taras :) Wąziutki  nie?
A teraz go poszerzamy :)
Widok z salonu na kupę ziemi :)
Będzie tak :)
No i oczywiście główny dowodzący :)
To jednak nie koniec, na dokładkę nasza sypialnia, przygotowana do malowania i od kilku dni nie ruszona :) Spanie w salonie wychodzi mi już bokiem :)



Życzę Wam spokojnego przygotowania do Wielkanocy :) 

Ciągle pada :)

Witajcie w ten kolejny pochmurny dzień :) Mnie już zaczyna dopadać jakiś straszny tumiwisizm :) Stawianie ogrodzenia stanęło w martwym punkcie, za to Tomili siedzi w garażu u Dziadka i spawa przęsła. Mania leży w łóżku chora, a Młodego i zwierzaki rozpiera energia spowodowana niemożliwością wyhasania na świeżym powietrzu. Przechodzą samych siebie :) Jutro ma być lepiej - oby :) Pozdrawiam z mojej zalanej deszczem wsi :) Słonka wszystkim życzę :)

Początek przydomowych prac :)

Witajcie :) Dziś była tak piękna pogoda, że aż się chciało fruwać :) Dzień odpowiedni na rozpoczęcie przydomowych prac. Rodzinna ekipa wzięła się więc ostro do pracy. Na tapecie ogrodzenie domu. Zadanie nie lada, które leżało nam na żołądku już od dłuższego czasu. Ekipa jeszcze pracuje zażarcie i zaciekle. Myślę, że wbetonowanie słupków dziś opanuje. Pstryknęłam kilka zdjęć na początku pracy, jutro dalsze wiadomości z placu boju :) 

Tu będzie furtka :)

Storczyk :)

Witajcie po długiej przerwie :) Obowiązki codzienne, dodatkowa praca, rozpoczęcie prac naokoło domu, to wszystko całkowicie mnie pochłonęło i wyssało ze mnie wszelkie soki. Mam jednak nadzieję, że teraz będę już dostępna. 

Dobre wykorzystanie zachmurzonego dnia :)

Co by tu zrobić z tak pochmurnie rozpoczętym dniem ? Najlepiej nie ruszać się z łóżka :)

Przedpokój :)

Witajcie u mnie na wsi :) Dziś chcę Wam pokazać nasz przedpokój, który jest już prawie urządzony :) Ścianę po lewej stronie pomiędzy pokojem dzieci a tymczasową garderobą okleiliśmy tapetą imitującą mozaikę w kolorze ecrue, z czarnymi, szarymi i srebrnymi prostokątami.  

Najkochańszy pies świata :)

Witajcie :) Dziś od rana prześladuje mnie myśl, że ja tu tak cały czas Hektor, Hektor.... a biedna Kira trochę po macoszemu została potraktowana. Więc dziś mimo, że Światowy Dzień Psa obchodzimy dopiero 1 lipca chce przedstawić naszą ukochaną psicę :) To nasz cały metr psiej, merdającej miłości :) Nic nie może odbyć się w domu bez jej udziału :) 

Spóźnione, ale szczere :)

Najpiękniejszy kot świata - wybaczcie ale my tak mamy :) - wczoraj wraz z całą resztą najpiękniejszych kotów świata obchodził Międzynarodowy Dzień Kota :) Przepraszam, że spóźnione, ale wszystkim Waszym Sierściuchowym Mruczącym Pupilom życzymy dużo słonka, mnóstwa smakołyków, zero kocich smuteczków, przyjaciół do przytulania, ciekawych zabawek do targania i mordowania :) wszystkiego co najlepsze :)

Cud wianek od Pawanny :)

Witajcie w Walentynki :) Ale dziś mam szczęśliwy dzień :) Na szczęście bez pluszowych serduszek :) Tego szczęścia dopełniła Pawanna, której bloga od jakiegoś czasu namiętnie podglądam i na który Was zapraszam - tutaj:) Zgadałyśmy się ostatnio - ona, bo chciałaby swojego Anioła Stróża, ja bo chciałabym zrobiony przez nią wianek  - a robi cudne :) To zgadanie zaowocowało szczęśliwą wymianką :) Oto dziś przywędrował do mnie wianek przecudnej urody. Myślę sobie tak dziś "natchnięta" owym wydarzeniem, że takie wymianki to świetna sprawa :) Korzystajcie jak tylko nadarza się okazja :) Ja jestem bardzo zadowolona :) A oto wianek w całości i po kawałku :) 








Oprócz przecudnego wianka dostałam jeszcze śliczną broszkę i serduszkową świeczuszkę :)

Jeszcze kilka słów do Pawanny - Kochana dziękuję Ci serdecznie, wianek jest przecudny, wisi w kuchni, bo chciałam mieć go najbliżej siebie, by móc zawsze zerknąć, a że kuchnia połączona jest z salonem, z kanapy też go widzę :) Dziękuję za pomysł z wymianką :) Zdrówka życzę, dużo radości i szybkiej wiosny :)

Podświetlony kot :)

Witajcie :) Dziś Hektor większość dnia spędził na dworze hasając po trawie w promieniach słońca :) Tak się chyba tym światłem i ciepłem rozkoszował, że po powrocie postanowił dalej wygrzewać swoje kocie ciałko :) Terrarium jest do tego najlepszym miejscem, lampy dają mnóstwo ciepła i światła :) Te koty to cwane bestyjki, wiedzą jak się urządzić :) Miłego niedzielnego wieczorku Wam życzy :) Nam się laba skończyła czekamy na dzieciaki, lada moment będą po feryjnych wojażach :) Koniec balu panno Lalu :) A jeszcze z innej beczki - na Anielskie Rozdanie zapraszam wszystkich zajrzyjcie tutaj :)