Bycie dla siebie – co to dziś dla mnie znaczy

Kiedyś myślałam, że bycie dla siebie to luksus. Coś „jak będzie czas”. Coś na później. Coś między obowiązkami. Najpierw inni. Najpierw sprawy. Najpierw wszystko. A ja… gdzieś na końcu listy. Tylko że w pewnym momencie to przestaje działać. Bo możesz długo być dla wszystkich… ale jeśli nie jesteś dla siebie, w środku zaczyna robić się pusto.


Bycie dla siebie to nie egoizm

To była dla mnie najtrudniejsza zmiana. Bo gdzieś głęboko miałam przekonanie, że jeśli zajmę się sobą, to znaczy, że zaniedbuję innych. Dziś widzę to zupełnie inaczej. Bycie dla siebie to nie odwracanie się od ludzi. To zostanie przy sobie. To zauważenie, że też masz potrzeby. Też masz granice. Też masz prawo powiedzieć: „dzisiaj nie dam rady”. I świat się od tego nie zawali. Naprawdę.

Bycie dla siebie to słuchanie

Nie tylko innych. Siebie. Tego, co czujesz. Tego, czego potrzebujesz. Tego, co już Cię męczy, choć długo udawałaś, że jest w porządku. Czasem to jest bardzo niewygodne. Bo oznacza, że musisz przyznać przed sobą prawdę. A prawda nie zawsze jest ładna. Ale jest… potrzebna.

Bycie dla siebie to małe rzeczy

Nie wielkie zmiany. Nie rewolucja życia. Tylko takie drobiazgi, które mówią: „jestem dla siebie ważna”. To może być:

– chwila ciszy bez telefonu
– spacer bez celu
– powiedzenie „nie”, kiedy wszystko w Tobie mówi „stop”
– zrobienie czegoś tylko dlatego, że masz na to ochotę

I nagle okazuje się, że to wystarcza, żeby poczuć się… bliżej siebie.

Bycie dla siebie to też odpuszczanie

Nie musisz być idealna. Nie musisz ogarniać wszystkiego. Nie musisz mieć zawsze dobrej energii. Masz prawo być zmęczona. Masz prawo mieć gorszy dzień. Masz prawo nie wiedzieć. I to nie odbiera Ci wartości.

Dziś bycie dla siebie znaczy dla mnie jedno

Nie zostawiam siebie na później. Nie odkładam swoich potrzeb „na kiedyś”. Nie udaję, że wszystko jest ok, kiedy nie jest. Jestem przy sobie. Nawet wtedy, kiedy jest trudno. A może właśnie wtedy najbardziej.

A teraz powiedz mi: co dla Ciebie znaczy dziś bycie dla siebie? Jestem bardzo ciekawa Twojej odpowiedzi.

Komentarze