Jedno spojrzenie przez okno i cały dzień zrobił się inny
To miał być zwyczajny dzień. Taki, który zaczyna się trochę za szybko i trochę za wcześnie. Jeszcze zanim dobrze otworzyłam oczy, w głowie pojawiła się lista rzeczy do zrobienia. To dziwne, jak szybko potrafimy wskoczyć w tryb działania. Co trzeba zrobić. Komu odpisać. O czym pamiętać. I nawet nie zauważamy, kiedy dzień zaczyna się od pośpiechu. Wstałam, zrobiłam herbatę i podeszłam do okna. Tak po prostu. Bez celu. I wtedy zobaczyłam światło. Nie jakieś wyjątkowe. Nie takie, które trafia na pocztówki. Zwykłe poranne światło. Padało na drzewa stojące po drugiej stronie ulicy. Liście poruszały się lekko na wietrze, a niebo wyglądało tak, jakby nigdzie się nie spieszyło. Stałam tam może minutę. Może dwie. Ale coś się zmieniło.
Czasem potrzebujemy bardzo niewiele
Zauważyłam, że często szukamy poprawy nastroju w wielkich rzeczach. W wolnym weekendzie. W wyjeździe. W zakupach. W zmianach. A tymczasem życie ma dziwny zwyczaj chowania najpiękniejszych chwil w miejscach, których nawet nie szukamy. W promieniu słońca na ścianie. W śpiewie ptaków, który nagle usłyszysz przy otwartym oknie. W drzewie, które od miesięcy mijasz codziennie, ale dopiero dziś naprawdę na nie spojrzałaś.
Świat za oknem żyje swoim rytmemLubię o tym myśleć. Że kiedy ja martwię się sprawami, które wydają się ogromne, gdzieś obok trwa zwykły dzień. Rośnie trawa. Kwitną kwiaty. Przesuwają się chmury. I świat nie oczekuje ode mnie, że będę idealna. Po prostu jest. To daje mi spokój.
Może dlatego tak lubię patrzeć przez oknoNie po to, żeby uciekać od rzeczywistości. Wręcz przeciwnie. Żeby do niej wrócić. Bo czasem jesteśmy bardziej w swoich myślach niż w prawdziwym życiu. A jedno spojrzenie na niebo potrafi przypomnieć, że ten dzień dzieje się właśnie teraz. Nie jutro. Nie kiedy wszystko będzie poukładane. Nie kiedy skończę wszystkie obowiązki. Teraz.
Dziś jestem wdzięczna za ten momentZa zwykłe światło. Za kawałek nieba. Za drzewa, które od lat stoją w tym samym miejscu. I za to, że czasem wystarczy jedno spojrzenie przez okno, żeby przypomnieć sobie coś bardzo ważnego: że w każdym dniu jest trochę piękna. Nawet wtedy, gdy wydaje się całkiem zwyczajny.
A Ty? Co ostatnio sprawiło, że Twój dzień nagle zrobił się odrobinę lepszy?

Komentarze
Prześlij komentarz
Pozostaw po sobie ślad :) Będę wdzięczna :)