Czarne owce — Natasza Socha o kobietach, które przestają przepraszać za to, że są sobą
Ta książka nie przyszła do mnie po to, żeby mnie zabawić. Przyszła po to, żeby na chwilę posadzić mnie w ciszy i zapytać, ile razy człowiek zgadza się na coś nie dlatego, że chce, tylko dlatego, że tak będzie łatwiej dla innych. Czarne owce czytałam właśnie z takim uczuciem. Nie jak zwykłą obyczajówkę, którą się połyka i odkłada. Bardziej jak rozmowę. Czasem niewygodną, czasem cichą, ale potrzebną.
Najmocniejsze jest dla mnie to, że autorka nie robi z tych kobiet pomników. Nie pokazuje ich jak bohaterek z plakatu, tylko jak osoby z krwi i kości. Takie, które się boją, wahają, płacą za swoje decyzje, a mimo to próbują żyć po swojemu. I chyba właśnie dlatego ta książka działa. Bo nie opowiada o wielkich hasłach. Opowiada o codziennym koszcie bycia sobą. Ten motyw „czarnej owcy” Natasza Socha buduje właśnie wokół kobiet, które nie mieszczą się w oczekiwaniach bliskich i otoczenia.
Czytając, myślałam o tym, jak łatwo ocenia się cudze wybory, kiedy samemu nie musi się za nie płacić. Jak szybko przykleja się ludziom etykiety: dziwna, trudna, niewdzięczna, egoistka. A przecież czasem za takim buntem nie stoi pycha. Tylko rozpaczliwa potrzeba, żeby wreszcie nie zdradzać samej siebie.
W Czarnych owcach poruszyło mnie też to, że ta opowieść nie zamyka się w jednym czasie. Socha pokazuje różne epoki i różne kobiety, ale w gruncie rzeczy pytanie pozostaje podobne: ile wolności wolno kobiecie, zanim ktoś uzna, że poszła za daleko?
Lubię takie książki, po których nie mam ochoty od razu powiedzieć: „świetna” albo „smutna”. Bardziej: „prawdziwa”. Bo ta prawda nie jest tu wygodna. Ona trochę uwiera. Przypomina, że wierność sobie brzmi pięknie, dopóki nie trzeba za nią zapłacić samotnością, niezrozumieniem albo cudzym rozczarowaniem.
I chyba dlatego ten tytuł zostaje w głowie. Nie przez fabułę. Przez myśl. Że może każda z nas choć raz była czyjąś czarną owcą. Albo bała się nią zostać. A przecież czasem właśnie wtedy człowiek jest najbliżej siebie.

Komentarze
Prześlij komentarz
Pozostaw po sobie ślad :) Będę wdzięczna :)