Czułość dla siebie – jak mogę ją dziś okazać
Czułość długo kojarzyła mi się z kimś innym. Z gestem w stronę drugiego człowieka. Z troską, którą daję, gdy ktoś obok mnie słabnie, martwi się albo potrzebuje wsparcia. Rzadko myślałam o niej w kontekście siebie. A przecież są dni, kiedy to ja potrzebuję delikatniejszego tonu. Własnego spojrzenia bez oceny. Słów, które nie poganiają.
Coraz bardziej widzę, że czułość dla siebie to nie słabość. To dojrzałość. To świadomość, że jestem człowiekiem, nie projektem do nieustannej poprawy. Że nie muszę zasługiwać na odpoczynek. Że mogę być dla siebie tak dobra, jak potrafię być dla innych.
Może dziś czułość będzie miała małą formę. Jedno łagodniejsze zdanie. Jedną decyzję mniej surową. To wystarczy. Bo czasem największą zmianą nie jest to, co zrobię. Tylko to, jak się ze sobą obchodzę.

Komentarze
Prześlij komentarz
Pozostaw po sobie ślad :) Będę wdzięczna :)