wtorek, czerwca 09, 2015

Kliwia

 Dzisiaj podstawowe zasady uprawy i pielęgnacji Kliwii. Kliwia to zachwycający swą urodą kwiat. Najczęściej spotykana w naszych domach jest odmiana Clivia Miniata.

Z pędu wyrastają blaszkowate ciemnozielone liście. 


Ze środka rośliny wyrasta pęd zakończony baldachem pięknych pomarańczowych kwiatów. 


Jeśli będziemy Kliwię dobrze pielęgnować zakwitnie nam dwa razy - wiosną i jesienią. Kliwia może nam się również bardzo rozrosnąć, nie należy wówczas rozdzielać młodych roślin, które pojawiają się po przekwitnięciu. 


Kliwia jest rośliną mało wymagającą, ale trzeba zastosować się do kilku zasad. Latem Kliwia lubi półcień, można też znaleźć dla niej miejsce na balkonie lub tarasie. Zimą musimy jej zapewnić temperaturę od 10 do 15 stopni. Latem podlewamy Kliwię zawsze kiedy zauważymy przesuszoną ziemię, wiosną i jesienią dwa razy w tygodniu, zimą raz. Kliwia lubi lekko wilgotną ziemię. Należy jednak wystrzegać się ostrego słońca i zalania rośliny. Od października do lutego warto zapewnić jej więcej światła.W okresie od wiosny do jesieni nawozimy Kliwię co dwa tygodnie - ja stosuję odżywkę do roślin kwitnących. Warto również zimą odżywiać roślinę, ale nie częściej jak co 4 - 6 tygodni. Kiedy zauważymy nowe liście warto roślinę zraszać co jakiś czas i oczyszczać je z kurzu. Rozmnażać Kliwię można z nowych roślinek wyrastających u podstawy.  Młoda roślinka nadaje się do przesadzenia gdy ma przynajmniej cztery liście. Można Kliwię rozmnażać również z nasion ale proces ukorzenienia, wzrostu aż do pierwszego kwitnienia może trwać kilka lat.


Mam Kliwię kilka lat kwitnie mi dwa razy w roku, jestem nią zachwycona i wszystkim polecam. Nie ma problemów z pielęgnacją a za to kwiaty cieszą oczy moje, domowników i gości :)

12 komentarzy:

Małgorzata K. pisze...

Piękna Justynko :) ja mam od małej sadzonki już 4 rok i jeszcze nie kwitła rozrosła się co prawda może w przyszłym roku zakwitnie :) pozdrawiam ślicznie

Kobiety w sieci pisze...

Kiedyś miałam i padła. Może czas spróbować raz jeszcze. :)

Pawanna pisze...

Piękna ta Twoja kliwia. Ale ja nie mam ręki do kwiatów domowych, tylko te na rabacie dobrze mi rosną:)
Pozdrawiam serdecznie.

Kuchnia i Podróże pisze...

Piękny kwiat, nie miałam jeszcze takiego.

Małgorzata Kijowska pisze...

U nas w zasadzie żadne roślinki w doniczkach nie za bardzo mają prawo pobytu ;) sierściuchy nie darują, albo wykopią, albo obgryzą ;)
Zazdraszczam tego cuda :)

Justka B pisze...

Małgosiu zasilaj regularnie odżywką do kwitnących i spróbuj zmienić miejsce ;) trzymam kciuki ;)

Justka B pisze...

Koniecznie trzeba spróbować ;)

Justka B pisze...

Aniu ja dlatego skupiam się na razie na doniczkowych bo ogród jest cały czas polem bitwy ;)

Justka B pisze...

Małgosiu polecam :) zakochasz się w nim obiecuję ;)

Justka B pisze...

No tak te kocurki ;) mój Hektor na szczęście trzyma się z daleka, wystarczą mu ogrodowe roślinki ;)

Ana76 pisze...

Jest piękna, dostałam niedawno od przyjaciółki. Mam nadzieję, że spodoba się jej u mnie i zakwitnie:)

Justka B pisze...

Na pewno :) co jakiś czas odżywką do kwitnących i pokaże co potrafi :)

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :) Będę wdzięczna :)

Copyright © 2014 U mnie na wsi , Blogger