wtorek, lutego 09, 2016

Małe usprawiedliwienie i wielkie zmiany

 Witajcie Kochani. Chciałabym usprawiedliwić swoją nieobecność :) Bardzo jestem zajęta, nie mam wolnej chwili, wszystko robię w biegu i czasem to nawet tchu mi braknie. Bałagan, bałagan i jeszcze raz bałagan. Jestem już chyba mistrzynią sprzątania, bo przez już prawie dwa miesiące każdą wolną chwilę spędzam w mopem w ręce :) Poddasze w końcu postanowiliśmy oddać do użytku dzieciom. Już jest dobrze :) Był koszmar :) Jeśli nie wierzycie to sami zobaczcie :)











I jak się Wam podoba? :) Już się nie mogę doczekać kiedy ten "sajgon" się skończy :) Pozdrawiam wszystkich zaglądających i obiecuję pojawiać się częściej :)

4 komentarze:

Malinka M. pisze...

Powodzenia, do wiosny skończysz a dzieci będą zadowolone:)

jedzzapetytem.pl pisze...

Piekny raj dla dzieci! Pamietam, ze uwielbialam poddasza jako dziecko!

Dorka DOO pisze...

Nie taki koszmar straszny jak go malują ;)
Jaka jest satysfakcja potem, że warto było :)
Uwielbiam pomieszczenia pod skosami! Są cudne!

Natalia pisze...

Nie lubię remontów :-)

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :) Będę wdzięczna :)

Copyright © 2014 U mnie na wsi , Blogger