piątek, sierpnia 28, 2015

Żyworódka - samo zdrowie

   Znacie to cudo :) Jeśli nie to poznajcie i zaprzyjaźnijcie się, bo warto :) Żyworódka pochodzi z Madagaskaru a w Polsce jest uprawiana jako roślina doniczkowa. Wystarczy podlewać ją dwa razy w tygodniu, zapewnić temperaturę powyżej 15 stopni i zasilać wyłącznie naturalnymi nawozami. Z liści żyworódki możemy zrobić nalewkę, sok, herbatkę, a nawet maść i krople.

Żyworódka jest skarbnicą:
  • manganu 
  • boru
  • żelaza
  • wapnia
  • potasu
  • krzemu 
  • miedzi
  • selenu
  • cynku
  • glinu
  • witaminy C

Właściwości lecznicze:
  • działa antygrzybiczo, niszczy bakterie ropotwórcze, oczyszcza rany z ropy
  • zmniejsza obrzęki i przekrwienia, zmniejsza widoczność blizn
  • zwiększa odporność skóry na urazy
  • wzmacnia układ odpornościowy
  • przyspiesza gojenie ran, odleżyn, oparzeń, wrzodów, blizn
  • leczy trądzik
  • łagodzi stan po ukąszeniu owadów
  • pomaga w leczeniu anginy, zapalenia płuc i oskrzeli, kataru, kaszlu,  astmy alergicznej i oskrzelowej


Żyworódka dodatkowo:
  • pomaga w parodontozie i krwawieniu dziąseł
  • działa przeciwbólowo w bólach zębów
  • likwiduje zgagę
  • stabilizuje poziom cukru we krwi
  • likwiduje bóle reumatyczne, bóle głowy i kręgosłupa
  • likwiduje zmęczenie stóp, nieprzyjemny zapach z ust i zapalenie spojówek


Żyworódki nie powinno więc zabraknąć w Waszych domach. W internecie znajdziecie dokładne informacje na jakie dolegliwości - jak ją aplikować oraz przepisy na maść, sok, nalewkę i krople. Polecam z całego serca :)

9 komentarzy:

Kobiety w sieci pisze...

Kiedyś miałam ale to było dawno temu :)

Izabela Hebda pisze...

Znam tą wspaniałą roślinę, używałam ja do czasu, aż mąż zmarnował ostatni egzemplarz zasuszając ją. Cenię żyworódkę, bo naprawdę pomaga na różne dolegliwości.

Ewa Jurewicz pisze...

Dla mnie to nowość i na pewno poczytam coś więcej. Dziękuję za ciekawe informacje.
Miłego weekendu Justynko.

marrika91 pisze...

Żyworódka będzie musiała zamieszkać w moim domu. Nie wiedziałam, że ma aż tyle właściwości leczniczych.

Introwertyczka w sieci pisze...

Wstyd się przyznać, ale pierwszy raz w życiu słyszę o tej roślinie. ;)

Eva Pe pisze...

Kiedyś u mojej babci pełno było tej rośliny. Kto y pomyślał, że jest taka pożyteczna.

Gosia K pisze...

Pierwszy raz widzę tę roślinę ;)

Trzepnica pisze...

Spotkałem już tę roślinę w kilku domach ale nigdy bym się nie spodziewał, że posiada takie właściwości. Ciekawe.

Margaretka W pisze...

Mam na parapecie :)

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :) Będę wdzięczna :)

Copyright © 2014 Sunflower - u mnie na wsi , Blogger