poniedziałek, lutego 03, 2014

Poszukiwanie zaginionego kota

  Dzisiaj szukaliśmy zaginionego kota. Już nam się w głowach ubzdurało, że pewnie na dworze jest. Dopiero Mały znalazł Hektora w biurku Mani. Więc Ruda biegiem po aparat, żeby uwiecznić tę wyjątkową chwilę - Heki bardzo rzadko chowa się do szaf :) Kotkowi dobrze było :) Jak chciałam go wyciągnąć potraktował mnie pazurkiem :) Musiałam użyć zawieszki jako zabawki i dzięki temu Hektor samoczynnie wypadł z szafki :)










15 komentarzy:

Kuchnia i Podróże pisze...

śliczny kociak :-)

Sylwia Szabat pisze...

Fajny rudasek, kiedys tez takiego mialam, teraz mam 3, dwie kolorowe, i jedna czarna z bialym krawatem; ogolnie uwielbiam kotki!!

Małgorzata K pisze...

nasze koty dość często chowają sie w dziwne miejsca i trudno je znaleźć :D

Pawanna pisze...

Ale super kot z tego Hektora:) Nie dość, że czyta książkę kucharską to jeszcze w szafce leży. Myślę, że i tm znalazł jakąś ciekawą lekturę:) Pozdrawiam.

ToTylkoJa pisze...

Genialne zdjęcia:)))) Hektor jest mega milusi, a taki rozanielony to już w ogóle awwwww!:)))

Uściski i pogłaski dla Hekiego:)

Danuta Popowicz pisze...

Fajną skrytkę sobie znalazł :) Pamiętam jak kotka córki zaginęła, obeszli mieszkanie, klatkę schodowa, sąsiadów, podwórko i okolicę, wrócili zrezygnowaniu do domu. Po czym córa chciała coś wyciągnąć z szuflady w komodzie i... zobaczyła śpiącego kota. Widać wskoczył niezauważony przy poprzednim otwieraniu. :)

Elżbieta Dz. pisze...

Hehe...koty mają to do siebie , że lubią skrytki. Ja swojego kiedyś bym uprała. :D

Justyna Kłosińska pisze...

Dziękuję w imieniu Hektora:)

Justyna Kłosińska pisze...

O to wielka kocia rodzina :) fajnie musisz mieć z taką ferajną :)

Justyna Kłosińska pisze...

muszę się do tego przyzwyczaić :)

Justyna Kłosińska pisze...

Tam są podręczniki do I Gimnazjum, pewnie chciał zdobyć wiedzę :)

Justyna Kłosińska pisze...

Dziękujemy i pozdrawiamy :)

Justyna Kłosińska pisze...

Tak jak moja kumpelka zawsze niechcący kota w garderobie zamykała, tak one skubane cicho drepczą, że człowiek nawet nie wiem kiedy obok przejdą :)

Justyna Kłosińska pisze...

Hektor jakoś jeszcze do pralki nie wchodzi :) na szczęście bo nie mam zwyczaju tam zaglądać przed włączeniem :)

Szycie u Koty pisze...

dobry jest ten kocurek :-)

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :) Będę wdzięczna :)

Copyright © 2014 U mnie na wsi , Blogger