sobota, lutego 08, 2014

Grudnik czy lutnik :)

  Ale wstyd, a ja o nim całkowicie zapomniałam. Stoi sobie na uboczu, w półcieniu nawet go bardzo rzadko podlewam. Mizerny taki, to cud, że rośnie. A tu taka niespodzianka :) Z małym poślizgiem zaczął kwitnąć :) Bardzo mnie to cieszy, bo lubię kwitnące roślinki :) Na razie jest są tylko trzy pączki, ale mam nadzieję, że będzie więcej :)





7 komentarzy:

Kuchnia i Podróże pisze...

śliczny, mam takiego samego też różowego ale większego i kwitnie mi dwa razy w roku, raz w listopadzie a drugi raz właśnie w lutym :-)

Ela Dz pisze...

A ja się pytam...co to za fanaberie??
Justynko już wiem!!! Nie będziemy święcić jajek tylko ubierzemy choinkę:)))

Dada pisze...

Lubi też kwitnąć w marcu na dzień kobiet ;-)

Weronika Domogród pisze...

Moja mama była mistrzynią w hodowaniu grudników. W zeszłym roku sprawiłam sobie tego kwiatka, chyba właśnie z tęsknoty za mamą. Na gwiazdkę zakwitały co roku obłoki różu na oknach. Tęsknie za tym widokiem a póki co mój grudnik miał w tym roku kilka kwiatuszków. Podobnie, jak Ty mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będzie ich więcej

Justyna Kłosińska pisze...

Bo Ty Małgosiu nie zapominasz o nim tak jak ja o swoim :) Jak pisałam - to cud, że żyje :)

Justyna Kłosińska pisze...

Też tego nie rozumiem Elu :) :) :)

Justyna Kłosińska pisze...

Kiedyś miałam takiego z białymi kwiatami, kwitł mi zawsze na przełomie marca i kwietnia, ale niestety zostało po nim tylko wspomnienie

Prześlij komentarz

Pozostaw po sobie ślad :) Będę wdzięczna :)

Copyright © 2014 Sunflower - u mnie na wsi , Blogger